Opinie

Opinie  –  Home 

Opinie

Sprawdź co mówią nasi obozowicze:

To był dla mnie naprawdę wyjątkowy wyjazd — i coś znacznie więcej niż tylko obóz biegowy. Jechałam do Kenii nie znając nikogo, a już od pierwszych godzin miałam poczucie, jakbym była częścią ekipy od dawna. Świetni ludzie, atmosfera i masa rozmów, które mogłyby trwać bez końca. Treningowo — ogromny plus za różnorodność i podejście. Każdy dzień wnosił coś innego, a przy tym wszystko było dobrze poukładane. Dodatkowo poznałam trenera, z którym współpracuję na bieżąco — i to naprawdę dużo zmieniło w moim podejściu do biegania. Efekt? Półmaraton w Warszawie w 1:38 — wynik, którego się nie spodziewałam. Czułam się lekko, jakbym „frunęła”. A poza bieganiem — Afryka. Zupełnie inny świat, natura, zwierzęta, klimat miejsca… coś, czego nie da się porównać z żadnym innym wyjazdem. Szczerze — KenyanRUN zorganizowało najlepszy obóz na jakim kiedykolwiek byłam. Bardzo się cieszę, że podjęłam tę decyzję.
Joanna Kowalska
Nie da się tego doświadczyć samemu – trzeba tam po prostu z Nimi pojechać! Pobyt na obozie z KenyanRUN.com to jedno z najbardziej niesamowitych przeżyć w moim życiu. Od samego początku czuć świetną organizację i pozytywną energię – atmosfera, miejsce, a przede wszystkim ludzie, czyli sami uczestnicy oraz organizatorzy – wszystko grało idealnie. Podczas całego pobytu byliśmy pod czujnym okiem trenera Wojtka, który w duecie z niesamowitym Jerrym błyskawicznie dbał o wszystkie szczegóły organizacyjne. Przykładem może być spontaniczna wycieczka do Eldoret czyli okazja do kibicowania podczas Mistrzostw Kenii w Cross Country na dystansie 10 km. Treningi w Iten – legendarnej stolicy biegaczy – z widokami na Wielki Rów Tektoniczny, z porannym chłodem i wieczornym słońcem… coś nie do opisania. Do tego spotkania z lokalnymi mistrzami, w tym trening z samym Eliudem Kipchoge, oraz liczne rozmowy, zdjęcia i wspólne bieganie – to wszystko zostaje w sercu na zawsze. Nie sposób również nie wspomnieć o wizycie w Adidas 2 Running Club u trenera Claudio Berardelli w pobliskim Kapsabet na wzgórzach Nandi Hills gdzie mieliśmy okazję spotkać się i porozmawiać z gwiazdami takimi jak Emmanuel Wanyonyi czy Sylvia Chelangat. Treningi odbywały się również w tak legendarnych miejscach jak Kamariny Stadium, Signore Forest, Tambach Track, Kipchoge Keino Stadium, lub także długie wybieganie na Moiben Road w towarzystwie miejscowych pacemakerów. Udział w słynnym czwartkowym fartleku to tylko niektóre z niezapomnianych punktów tej kenijskiej wyprawy. Dzięki wieloletnim, często przyjacielskim kontaktom i relacjom Jerrego oraz Wojtka mieliśmy dostęp do miejsc, ludzi i wydarzeń, do których nie sposób dotrzeć samodzielnie – to zupełnie inny świat. Nie tylko lepsza forma po powrocie, ale i otwarta głowa pełna inspiracji. Dodatkowym ogromnym plusem były niezapomniane wycieczki – safari w Parku Narodowym Masai Mara, rejs po jeziorze Baringo, wizyta na równiku i spacer po polach herbaty. Każda z tych przygód była jak z innej bajki. Większość obozu spędziliśmy w Iten w ośrodku High Altitude Training Centre, gdzie mieliśmy do dyspozycji własną, 25-metrową pływalnię, siłownię oraz 400-metrową bieżnię. Warto dodać, że na siłowni regularnie można było spotkać między innymi Sifan Hassan – trzykrotną złotą medalistkę olimpijską, która wracała po kontuzji, czy srebrnego medalistę w maratonie z Tokio jak i zwycięzcę maratonu w Nowym Jorku z roku 2024 Abdi Nageeye. Z całego serca polecam – jeśli ktoś się zastanawia, czy warto – WARTO x1000. Dzięki Jerry, dzięki Wojtkowi oraz dzięki KenyanRUN.com – do zobaczenia w 2027
Dominik Szczupak
Kto choć trochę śledzi świat biegowy ten wie że z Kenii nie tylko pochodzą najlepsi biegacze ale tam również przygotowują się pozostali najlepsi zawodnicy z całego świata. Taki wyjazd to najlepsza okazja aby zobaczyć to na własne oczy i samemu spróbować. I nie trzeba latać maratonu w 2:30. Obóz z Jerrym to przygoda życia. Jedyny minus jest taki że chce się wracać co roku.
Paweł Świąder
Zastanawiałam się, czy taki obóz ma sens, skoro dopiero zaczęłam swoją przygodę z bieganiem. Dziś wiem — to była jedna z najlepszych decyzji. Weszłam w zupełnie inny rytm biegania i myślenia o nim. W Kenii czas zwalnia, a rzeczy nabierają głębszego znaczenia — to coś, co czuje się jeszcze długo po powrocie. Wspaniali ludzie, możliwość trenowania i spotykania się z biegową elitą, piękne widoki i serdeczni Kenijczycy tworzą coś naprawdę wyjątkowego. Safari… to nie jest tylko wspomnienie — to emocja, która zostaje w sercu i wraca w najmniej oczekiwanych momentach. Po powrocie widzę ogromny progres — lepsza wydolność, rekordy życiowe i nawet miejsce na podium. Jedno jest pewne — to dopiero początek. Wrócę tam. Dziękuję KenyanRun
Agnieszka Obłoza
Obóz zorganizowany perfekcyjnie. Dopracowany i zaplanowany dosłownie każdy punkt programu. Wszystko mi się podobało. Opieka przed i w trakcie pobytu, organizacja wycieczek, treningów, czasu wolnego. Ujęło mnie zaangażowanie organizatorów, serdeczna atmosfera i radość z biegania.
Anna Jakubiak
Polecam z czystym sumieniem , pod względem organizacyjnym top
Tomasz Uryga
Polecam, dużo atrakcji w cenie, warunki do trenowania bardzo dobre - nic tylko robić formę do kolejnych życiówek!
Marcin Miotk
Wszystko było bardzo dobrze zorganizowane. Było bieganie, odpoczynek, zwiedzanie, basen, masaże. Wytyczne trenera bardzo cenne. Chcę tam wracać i trenować co roku. Wyjazd oceniam na +++10/ 10.
Małgorzata Szalewicz
KenyanRUN.com obozy biegowe dla amatorów Iten

„Sam wybierasz, ile biegania, ile zwiedzania. Mega elastyczne!”