Nie da się tego doświadczyć samemu – trzeba tam po prostu z Nimi pojechać!
Pobyt na obozie z KenyanRUN.com to jedno z najbardziej niesamowitych przeżyć w moim życiu. Od samego początku czuć świetną organizację i pozytywną energię – atmosfera, miejsce, a przede wszystkim ludzie, czyli sami uczestnicy oraz organizatorzy – wszystko grało idealnie.
Podczas całego pobytu byliśmy pod czujnym okiem trenera Wojtka, który w duecie z niesamowitym Jerrym błyskawicznie dbał o wszystkie szczegóły organizacyjne. Przykładem może być spontaniczna wycieczka do Eldoret czyli okazja do kibicowania podczas Mistrzostw Kenii w Cross Country na dystansie 10 km.
Treningi w Iten – legendarnej stolicy biegaczy – z widokami na Wielki Rów Tektoniczny, z porannym chłodem i wieczornym słońcem… coś nie do opisania. Do tego spotkania z lokalnymi mistrzami, w tym trening z samym Eliudem Kipchoge, oraz liczne rozmowy, zdjęcia i wspólne bieganie – to wszystko zostaje w sercu na zawsze.
Nie sposób również nie wspomnieć o wizycie w Adidas 2 Running Club u trenera Claudio Berardelli w pobliskim Kapsabet na wzgórzach Nandi Hills gdzie mieliśmy okazję spotkać się i porozmawiać z gwiazdami takimi jak Emmanuel Wanyonyi czy Sylvia Chelangat.
Treningi odbywały się również w tak legendarnych miejscach jak Kamariny Stadium, Signore Forest, Tambach Track, Kipchoge Keino Stadium, lub także długie wybieganie na Moiben Road w towarzystwie miejscowych pacemakerów. Udział w słynnym czwartkowym fartleku to tylko niektóre z niezapomnianych punktów tej kenijskiej wyprawy.
Dzięki wieloletnim, często przyjacielskim kontaktom i relacjom Jerrego oraz Wojtka mieliśmy dostęp do miejsc, ludzi i wydarzeń, do których nie sposób dotrzeć samodzielnie – to zupełnie inny świat. Nie tylko lepsza forma po powrocie, ale i otwarta głowa pełna inspiracji.
Dodatkowym ogromnym plusem były niezapomniane wycieczki – safari w Parku Narodowym Masai Mara, rejs po jeziorze Baringo, wizyta na równiku i spacer po polach herbaty. Każda z tych przygód była jak z innej bajki.
Większość obozu spędziliśmy w Iten w ośrodku High Altitude Training Centre, gdzie mieliśmy do dyspozycji własną, 25-metrową pływalnię, siłownię oraz 400-metrową bieżnię. Warto dodać, że na siłowni regularnie można było spotkać między innymi Sifan Hassan – trzykrotną złotą medalistkę olimpijską, która wracała po kontuzji, czy srebrnego medalistę w maratonie z Tokio jak i zwycięzcę maratonu w Nowym Jorku z roku 2024 Abdi Nageeye.
Z całego serca polecam – jeśli ktoś się zastanawia, czy warto – WARTO x1000. Dzięki Jerry, dzięki Wojtkowi oraz dzięki KenyanRUN.com – do zobaczenia w 2027